Dziś Chorwacja ma jedną z najgęstszych sieci plaż naturystycznych w Europie. I to nie byle jakich — całe wyspy, kempingi wielkości małych miast, zatoczki dostępne wyłącznie łódką dla tych, którym zwykła plaża już nie wystarcza. Gdzie jechać Rovinj i okolice to klasyk, punkt startowy dla każdego, kto o FKK w Chorwacji w ogóle słyszał. Kilka kilometrów od centrum plaża Monsena, dalej kemping Valalta — jeden z największych i najlepiej wyposażonych ośrodków naturystycznych na kontynencie. Kilkaset hektarów, własna plaża, basen, aquapark, restauracje, klub nocny. Organizm samowystarczalny — da się tu spędzić tydzień i ani razu nie założyć majtek. Wyspa Rab szczyci się tytułem najstarszej plaży nudystycznej Europy — nagość zatwierdzono tu oficjalnie w 1936 roku, gdy skorzystał z niej książę Edward (późniejszy Edward VIII) z Wallis Simpson. Miejscowi przypominają o tym do dziś, z dumą, jakby to był lokalny święty. Plaża Kandarola — skalna, otoczona sosnami, woda turkusowa — to jedna z najpiękniejszych plaż naturystycznych Adriatyku. Klimat mieszany, spokojny, trochę jak spotkanie rodzinne, na którym nikt nie ma na sobie ubrania i wszyscy udają, że to normalne. Bo jest. Hvar ma coś więcej niż zatoczkę do FKK — ma Stipanską, najbardziej znaną gejowską plażę w całej Chorwacji. Taksówka wodna z portu, dziesięć minut, pięć euro, i jesteś na wysepkach Pakleni, gdzie latem tłoczno jak na koncercie, a wieczorem impreza przenosi się z powrotem na ląd. Obok, na Jerolim, spokojniej — plaża oficjalnie nudystyczna, mieszana, mniej gejowska, bardziej dla tych, którzy chcą tylko opalać się bez śladów. Wyspa Krk ma swoje FKK rozsiane po całej powierzchni — głównie okolice Punta i Baski. Łatwy dojazd mostem z Rijeki, żadnej przygody logistycznej. Klimat spokojny, rodzinny, bez pretensji do bycia sceną. Brač i Pag też mają swoje zatoczki — część oznaczona, część odkrywana metodą prób i błędów przez tych, którzy wiedzą, czego szukają, i nie potrzebują tabliczki. Jak to działa Chorwaci do naturyzmu mają stosunek praktyczny, żeby nie powiedzieć — księgowy. Turyści chcą się rozbierać, turyści mają gdzie, wszyscy zadowoleni. Nikt nie patrzy, nikt nie komentuje, nikt nie robi z tego przedstawienia. Plaże FKK są oznaczone, czasem ogrodzone, zwykle na końcu drogi przez las albo nad klifem. Dojście na piechotę albo łódką — nigdy pod same drzwi, co samo w sobie działa jak filtr. Sezon Czerwiec i wrzesień to złoto. Tłumów mniej, ceny niższe, morze wciąż ciepłe. Lipiec i sierpień — pełnia sezonu, głośniej, więcej rodzin z dziećmi, ceny wyższe. Ale i energia miejsca wyższa. Zależy, czego się szuka — ciszy czy tłumu. Chorwacja jest dobrym pierwszym krokiem dla tych, którzy nudyzm znają z Chałup i chcą sprawdzić, jak to wygląda z lepszą pogodą i piękniejszym morzem. Wracają prawie wszyscy. Reszta zostaje na dłużej, niż planowała.